Forum Diabetica
Forum diabetyków i rodziców dzieci chorych na cukrzycę

Dziecko z cukrzycą w szkole i przedszkolu - opuszczanie lekcji

anitapa - Nie 10 Paź, 2010
Temat postu: opuszczanie lekcji
no właśnie... jak to jest z tym opuszczaniem lekcji.... czy często wam się to zdarza? że z powodu wysokiego cukru rano nie wysyłacie swoich dzieci do szkoły?
karioka - Nie 10 Paź, 2010

A tak można? Nie przypominam sobie, by mój cukiereczek opuścił jakikolwiek dzień z tego powodu.
nAGER - Nie 10 Paź, 2010

Ja w Liceum z powodu wysokiego cukru kilkakrotnie opuściłem lekcje, ale tylko te poranne (najczęściej matematyka, chemia i fizyka, haha :D ) a później wracałem do szkoły.
anitapa - Nie 10 Paź, 2010

karioka napisał/a:
A tak można?
.....
a jak rano jest np. 350? a co nie można?

karioka - Nie 10 Paź, 2010

Chyba można, a nawet trzeba. Tylko ja czasami dostaję rano dziewczynę z wysokimi cukrami i mam problem. Jakoś nie przyszło mi do głowy, by prosić rodziców, by cukiereczka nie przysyłali. Rodzice niestety pracują, a rano dziecko do szkoły wyprawia rodzina.
Misioza - Nie 10 Paź, 2010

U nas zależy.Było tak raz czy dwa razy,gdy wkłucie zawiodło i pojawił się aceton.Zostawiłam Tysię w domu,żeby to wszystko wyrównać.
Anula5 - Nie 10 Paź, 2010

Nie no, jak jest poniżej 250 to idę. Jak jeszcze nie mam glukozy i ketonów w moczu, to idę bezproblemowo.
Ale jak mam powyżej 2 plusów ketonów, to nie idę. Wtedy kręci mi się w głowie, boli mnie brzuch, chce mi się wymiotować.. nie dam rady wtedy.
Albo jak miałam całą noc cukry 350, 300, to też nie idę.
Nie chcę ryzykować.

EVITA - Pon 11 Paź, 2010

U nas rano najwyższy cukier zdarzał się około 200 i nigdy nie wpadłam na pomysł pozostawienia dziecka w domu. Przy 350 pewnie bym się zastanowiła. Uważam, że nasze dzieci i tak opuszczają więcej szkoły - np. wizyta u diabetologa raz w miesiącu, ewentualny pobyt w szpitalu, więc nieobecności należy ograniczyć do minimum :)
Lila - Pon 11 Paź, 2010

U nas do takich sytuacji dochodziło ostatnio często. Trzeba było zmienić bazę na noc i dopiero wtedy rano przestały podchodzić pod 300 i ponad. Ale teraz nie wiem czy nie trzeba będzie z powrotem zmienić, bo dziś Liwia miała rano 40 i też nie poszła do szkoły. Wiem, że to niedobrze i że to III klasa gimnazjum, ale już sobie odpuściłam. Egzaminy końcowe zda na pewno, ze ścisłych to pewnie najgorzej jak będzie można, a do szkoły średniej, którą sobie wybierze przy takim niżu jaki jest u nas i tak się dostanie. Już nawet przestałam myśleć, do której powinna pójść, bo pójdzie do tej, którą sobie sama wybierze.
bunia - Pon 11 Paź, 2010

Ania czasem się spóźniała ale paniom chyba to się nie podobało, nie wiem czy nie uznawały spóźnień z tego powodu czy były inne przesłanki. Jak jest wysoko to i tak idzie do szkoły, mam blisko z pracy, więc zawsze mogę ją odebrać szybko gdyby coś się działo. U nas sprawdza się "przepchanie" wysokich cukrów jedzeniem i "końską" dawką insuliny, często jest tak, że same korekty nie pomagają. Raz się zakwasiła, ale nic na to nie wskazywało, bo nie miała wysokich cukrów i wtedy zabraliśmy ją ze szkoły.
pinczerka - Pon 11 Paź, 2010

karioka napisał/a:
A tak można?

A dlaczego nie? :P Wiesz, dużo zależy do organizmu. Ale nie jest zbyt przyjemnie siedzieć na lekcjach z cukrem ponad 300, uwierz mi, a w dodatku jeszcze przyswoić wiedzę! Ja ogólnie nie opuszczam lekcji z powodu cukru. Raz w 1 klasie liceum się zwolniłam, bo miałam ponad 300 i naprawdę nie czułam się dobrze, myślałam, że zasnę i że nie mam mięśni. Ale z reguły jakoś się przemęczam :)

Becia - Czw 04 Lis, 2010

anitapa napisał/a:
no właśnie... jak to jest z tym opuszczaniem lekcji.... czy często wam się to zdarza? że z powodu wysokiego cukru rano nie wysyłacie swoich dzieci do szkoły?


Powiem tak, nie wyobrażam sobie puścić do szkoły Bartosza z poziomem którego następstw nie jestem pewna. Nie raz jest tak że noc bardzo wysoka i po dużych korektach bardzo dołuje więc nie puszczam do szkoły. Bywa ze wkłucie zatkane lub i że w nocy wyrwane a insulina w pościel leciała więc rano poziom kosmos. Nigdy nie narażę Bartosza na niebezpieczeństwo ani wychowawczyni która mu nie pomoże. Wychowawczyni wie ze jak Bartosza nie ma w szkole to nie dlatego że wagaruje :P ale dlatego że mamy problem, nawet nam usprawiedliwienia nie każe pisać chociaż ja i tak staram się poinformować SMSem.
W tym roku szkolnym juz raz nam się zdarzyło że Bartosz w nocy przez sen wyrwał wkłucie i nie poszedł do szkoły.

anitapa - Pon 03 Sty, 2011

no to sobie przedłużyłyśmy spanie... Kaja ma jeszcze antybiotyk i nie posłałam jej do szkoły.... pierwsza klasa to jeszcze nie aż takie wymagania choć zadane ma dzisiaj mnóstwo... tak więc odrabianie lekcji zajęło nam prawie całe popołudnie :roll: na szczęście Kaja nie ma kłopotów ani z czytaniem ani z liczeniem :lol
viki - Pon 03 Sty, 2011

anitapa , domyślam się , że i chęci Kai nie brakuje . Kacper mimo że też "kumaty " , to podczas uzupełniania zaległości bolą Go naprzemiennie nogi , paznokcie i nawet ... włosy :shock:
anitapa - Pon 03 Sty, 2011

każda wymówka jest dobra :P
karioka - Pon 03 Sty, 2011

Viki, to nie musi być wymówka przed nadrobieniem materiału. Być może jest to reakcja lękowa (np. przed ilością, nową partią materiału).
Nie wiem, jak u Waszych dzieci, ale ja mam umowę z rodzicami, że dzieci nadrabiają materiał, ale mają na to czas obejmujący weekend, by rodzic mógł pomóc. Sprawdzam nadrobione zaległości, przy czym tak naprawdę dla mnie nie jest ważne ilość uzupełnionych zadań często bezmyślnie przepisanych od kolegów. Sprawdzam, czy dziecko rozumie materiał i potrafi go zastosować. Jeśli jakaś część materiału przerasta możliwości rodziców, z dzieckiem pracuję na zespole dydaktyczno -wyrównawczym. Często wystarczy dziecku dać małą wskazówkę, by sobie samo poradziło.

aneta987 - Pon 03 Sty, 2011

Karioka a mają dzieci w młodszych klasach problem z materiałem? Jak moja córka była w tych klasach to miała Moja Szkoła i to mogło sprawiać problem słabszym i nie tylko . Maciek idzie nowym programem i ma Wesołą szkołę i przyjaciele. Jedyny problem w nadrabianiu lekcji to ten że będzie mało czasu na zabawę i komputer. :roll:
aby miec więcej czasu w domu to jak pani tłumaczy co zrobić w domu ( a tłumaczy dość długo) to on sobie zdąży odrobić :D

viki - Pon 03 Sty, 2011

karioka, właśnie tak jak to ujęła aneta987, - po prostu szkoda czasu na coś tak banalnego jak lekcje ;) I te "bóle" to takie wymyślanie dla żartu i odwleczenie w nieskończoność uzupełniania braków . Notabene wkurzające mnie strasznie . Mimo wszystko cieszę się jednak , że nie ma w tym przyczyn , o których wspomniałaś . Normalnie leń jest i tyle , dobrze że chociaż bystrawy , inaczej marnie by wyglądało świadectwo i mamusia ciągle na "dywaniku" .
EVITA - Wto 04 Sty, 2011

My całą rodzinką dzisiaj w domu, a KAcper jutro w poradni więć 2 dni szkoły z głowy - nadrobimy w weekend
karioka - Wto 04 Sty, 2011

Anetko, czasami dzieci maja problem z materiałem, chociażby kolejność wykonywania działań, prawidłowa budowa opisu, wprowadzenie dzielenia jako podział lub mieszczenie. Opuszczenie zajęć, kiedy są wprowadzane nowe treści czasami wiąże się z problemami w zrozumieniu. :)
pinczerka - Wto 04 Sty, 2011

Ale niestety bardzo często jest to lenistwo. Wiem z autopsji. Mnie samą czasami bierze taki leń, aż zła jestem na siebie i robię wszystko, żeby czegoś nie tknąć. Każdy wymówka jest dobra - jak napisała Anita. Owszem, nowy materiał i poczucie tego, że się z nim nie poradzi też czasami przygnębia uczniów nie pozwalając im poradzić sobie w nadmiarze lekcji. U mnie są to szczególnie przedmioty ścisłe, którym poświęcam niewielki procent czasu ;) Ale ja nie opuszczam zajęć podczas których opanowuje się materiał. Wręcz przeciwnie, chodzę wtedy na lekcję, bo łatwiej jest sobie przyswoić, kiedy tę obecność się ma - istnieje większa szansa, że co nieco się zrozumie materiału. Przed świętami zrobiłam sobie labę i czmychnęłam z 3 ostatnich lekcji - była to matematyka, pp i religia, także nic straconego :))
anitapa - Wto 04 Sty, 2011

pinczerka napisał/a:
religia,
no nie wiem :P a tak do tego wyrazu napiszcie mi jakie jest Nowe Przykazanie Miłości ?
zielona75 - Wto 04 Sty, 2011

anitapa napisał/a:
jakie jest Nowe Przykazanie

"Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem."

anitapa - Wto 04 Sty, 2011

zielona to nie to.....
bunia - Wto 04 Sty, 2011

„Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie”?
anitapa - Wto 04 Sty, 2011

bunia to ma być na zaliczenie ..... to też nie to....
bunia - Wto 04 Sty, 2011

znaczy to ma być "wywód"?
anitapa - Wto 04 Sty, 2011

nie, jak brzmi modlitwa.... Nowe Przykazanie Miłosci?
bunia - Wto 04 Sty, 2011

Hmmm... "Będziesz miłował Pana Boga twego z całego serca swego, z całej duszy swojej i ze wszystkich sił swoich, a bliźniego swego jak siebie samego." ?
anitapa - Wto 04 Sty, 2011

no nie wiem dlatego pytam..... :razz: :oops:
bunia - Wto 04 Sty, 2011

dobra jesteś... :) A ja myślałam, że nas sprawdzasz. :P Mi wychodzi, że to dwa Przykazania Miłości:
1. Będziesz miłował Pana Boga twego z całego serca swego, z całej duszy swojej i ze wszystkich sił swoich
2. Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego.

karioka - Wto 04 Sty, 2011

Daję wam nowe przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali. Podobnie jak Ja was umiłowałem, tak i wy macie miłować jeden drugiego. Po tym wszyscy rozpoznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będziecie się wzajemnie miłować".

Ewangelia wg Św. Jana 13, 31-35

anitapa - Sro 05 Sty, 2011

jednak to chyba to co bunia napisała....już sama nie wiem czego mam Kaję nauczyć na to zaliczenie...... ciekawe dlaczego z religią są zawsze " hocki -klocki"? :P
zielona75 - Sro 05 Sty, 2011

anitapa,
To ma być Nowe przykazanie.

anitapa - Sro 05 Sty, 2011

zielona Nowe Przykazanie Miłości....
bunia - Sro 05 Sty, 2011

Nowe przykazanie miłości
Po jego wyjściu Jezus powiedział: "Teraz Syn Człowieczy dostąpił chwały, ale i w Nim Bóg obdarzy w sobie chwałą - i to zaraz obdarzy. Dzieci, krótko teraz już bedę przebywał z wami. Będziecie Mnie szukać, lecz teraz powtarzam wam to, co powiedziałem Żydom: 'Dokąd Ja odchodzę, wy nie możecie się udać'. Daję wam nowe przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali. Podobnie jak Ja was umiłowałem, tak i wy macie miłować jeden drugiego. Po tym wszyscy rozpoznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będziecie się wzajemnie miłować".

Ewangelia wg Św. Jana 13, 31-35

EVITA - Sro 05 Sty, 2011

Sprawdziłam w Kacpra katechizmie, to co Bunia napisła: "Będziesz....... to nie są 2 przykazania tylko 2 zdania.
zielona75 - Sro 05 Sty, 2011

anitapa napisał/a:
zielona Nowe Przykazanie Miłości....

Nowe Przykazanie Miłości:
"Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem."

karioka - Sro 05 Sty, 2011

Pytałam dziś proboszcza. Modlitwy jako takiej nie ma. Bunia ma rację, ja też - trzeba podeprzeć się Ewangelią.
anitapa - Sro 05 Sty, 2011

no proszę taka w sumie błahostka a tyle znaków zapytania..... wg mnie bunia ma rację i zielona75.... no nic najwyżej się narażę katechetce.... :P spytam czego mam Kaję uczyć...
karioka - Sro 05 Sty, 2011

Trochę z innej beczki. Jeśli wypada dzień wolny od zajęć dydaktycznych, to szkoły w tym czasie mają obowiązek zapewnić dzieciom opiekę wychowawczą. Piątek mamy wolne od zajęć dydaktycznych, ale przychodzi trójka dzieci (na cały zespół szkół) i niestety jadę do pracy na godziny świetlicowe.
anitapa - Sro 05 Sty, 2011

no niestety.... u Kai w szkole są normalnie lekcje... to przez ten nowy przepis, że szkoły mają do dyspozycji 4 dni wolne wg własnego uznania
zielona75 - Sro 05 Sty, 2011

anitapa napisał/a:
wg mnie bunia ma rację i zielona75

anitapa, są Przykazania Miłości i Nowe Przykazanie Miłości ;)

andziaroza - Pią 07 Sty, 2011

ja ucze bartka tak jak napisała Bunia bo w naszym katechizmie jest tak samo
anitapa - Pią 07 Sty, 2011

zielona masz rację.... to dwa różne przykazania... tyle już wiem.... a reszty dowiem się w poniedziałek na religii :P

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group